Niższy rachunek za Google Cloud, bez chodzenia na skróty
Sprawdzam, na co idą pieniądze, usuwam marnotrawstwo i rezerwuję tylko to, czego naprawdę używasz. Z liczbami, które pokażesz księgowości.
Brzmi znajomo?
- Rachunek rośnie co miesiąc i nikt nie umie powiedzieć dlaczego.
- Środowiska działają cały tydzień, niezależnie od tego, czy ktoś z nich korzysta.
- Maszyny dobrano pod premierę sprzed dwóch lat.
- Rabaty za zobowiązanie (CUD) kuszą, ale nikt nie chce zarezerwować nie tego, co trzeba.
Co dostajesz
Na co idą pieniądze
Koszty podzielone na usługi, projekty i zespoły, z etykietami, dzięki którym ten podział się utrzyma.
Najpierw szybkie wygrane
Nieużywane zasoby, przewymiarowane maszyny, sprzątanie storage i rejestrów oraz logi, za które płacisz, a których nikt nie czyta.
Rozmiary z realnego użycia
Dopasowane do tego, czego Twoje aplikacje naprawdę używają, a nie do przeczuć.
Plan zobowiązań
Rabaty CUD dopasowane do stałego obciążenia, a nie do szczytu.
Koniec niespodzianek
Budżety i alerty, żeby następna niespodzianka była mailem, a nie fakturą.
Jak to wygląda
Przegląd
Pokazujesz, co działa i gdzie boli. Patrzę na rzeczywistą konfigurację, a nie na slajdy.
Plan
Krótki pisemny plan: co się zmienia, w jakiej kolejności i ile to zajmie.
Wdrożenie
Małe kroki, które da się przejrzeć i cofnąć, najpierw dev, potem prod.
Przekazanie
Dokumentacja i runbook, żeby Twój zespół sam to utrzymał, a jeśli chcesz, zostaję na dyżurze.
Gdzie już to robiłem
- Około 35% niższe koszty infrastruktury po przeniesieniu aplikacji banku z on-prem do GCP i przeprojektowaniu ich pod chmurę (HSBC).
- Oszczędna migracja startupu: planowany API gateway zastąpiony routingiem, który GKE już miał, kolejka komunikatów odłożona do czasu, aż będzie potrzebna, i retencja w rejestrze obrazów, żeby storage nie rósł bez końca.